Za nami fascynujący 4 Rajd Świdnicki. Zdecydowanie najlepsze zawody w historii Dywan Rally Team. Po raz pierwszy nasz zespół wskoczył na pudło w klasie, po emocjonującej walce na końcowych OSach. Zaczęliśmy od 6 pozycji w klasie i stracie na poziomie 3 sekund na kilometrze do lidera, by w końcówce rajdu wygrać OS. Wszystko zagrało tak jak powinno.

Mamy bezawaryjny, szybki samochód, który nie zawiódł nas od początku naszych startów w Pucharze PZM i GSMP w 2008 roku. Jest to zasługa dobrego przygotowania przed rajdowego, tu podziękowania należą się Leszkowi Patanowi wraz z zespołem, oraz bezbłędnej obsługi na zawodach wykonanej przez Darka, Łukasza i Pawła.
Wielkie podziękowania dla Bartka Lewandowskiego za bezbłędne dyktowanie, chłopakom na serwisie za determinacje i poświęcenie oraz oczywiście mojej żonie, Agacie za wyrozumiałość i cierpliwość.

Przy odrobinie szczęścia liczymy na coraz to wyższe stopnie na podium w klasie a z czasem może i w generalce. Znamy swoje słabe strony a to już połowa sukcesu.
W międzyczasie trwają poszukiwania sponsorów i miejmy nadzieję kolejny start w Rajdzie Karkonoskim dojdzie do skutku.
