Za nami 19 Rajd Rzeszowski, który okazał się nie być dla nas zbyt szczęśliwym. Załoga DRT zajęła odległe, bo dopiero 5 miejsce w klasie Astry. Po poprzednim 3 miejscu na rajdzie Świdnickim-Elmot, nasze oczekiwania były zdecydowanie bardziej wygórowane. Niestety, tym razem dał o sobie znać zupełny brak treningu. Dodatkowo pierwszy raz jechałem z nowym pilotem Piotrem Czapskim i pierwsze „dyktowanie” było dopiero na OSie rajdu.
Zgodnie jednak ze staropolskim przysłowiem: „co cię nie zabije, to cię wzmocni” , wyciągnęliśmy już konkretne wnioski i kolejne rajdowe przygotowania przybiorą zupełnie inną formę. Na razie jednak z braku czasu i funduszy był to ostatni start zespołu DRT w sezonie 2010, ale już organizujemy się na następny.
